wtorek, 27 września 2016

Jak najbliżej natury

Kilka kilometrów od mojego rodzinnego miasteczka, Złotoryi, odkryłam magiczne miejsce i niesamowitą osobę. A raczej ona mnie odkryła po wielu latach...napisała i zaprosiła na kawę. Już po pierwszym spotkaniu wiedziałam, że znajomość będzie się rozwijać, i że razem zrobimy wiele fajnych rzeczy. Kasia mieszka w Pielgrzymce i tam ma swoją pracownię w starej szklarni. Klimat niesamowity, urocze miejsce wśród drzew, obok staw z pomostem, buszujący po okolicy pies Biszkopt a w samej pracowni cudowny zapach drewna i mnóstwo przyniesionych z okolicy starych desek, fragmentów pościnanych drzew, wyszperanych starych drzwi i mebli.



Kilka dni temu spotkałyśmy się i połączyłyśmy naszą miłość do drzew, natury i pięknego designu. Kasia zaaranżowała przestrzeń, On jak zawsze pomagał i przenosił z miejsca na miejsce ciężkie siedziska i stoliki, a ja dorzuciłam poduchy i barwione tkaniny. Były z nami jeszcze dwa przesłodkie psiaki, Biszkopt i Mimi, zajęte sobą od czasu do czasu wskakiwały w kadr dodając zdjęciom uroku.





 

 
Meble na zdjęciach mają jak zawsze swoją historię...
W dużym starym gospodarstwie, które Kaśka znała już wcześniej, rosła lipa. Była chora, więc zdecydowano się na jej wycięcie. Koło gospodarstwa leżały więc duże pocięte kawałki, które momentalnie wypatrzyła i mimo deszczu i tego, że były cholernie ciężkie, przenosiła je i zwoziła do pracowni. Widząc kawałki drzewa, od razu wiedziała co z nich będzie. Zawsze tak ma, pomysł pojawia się w momencie "upolowania" fragmentu drzewa. Wszystkie elementy są ręcznie okorowane, dłutem i maczetą...bez rękawic bo rękawice odcinają kontakt z materiałem, więc zostały odciski. Drewno ma piękną, jasną barwę, jest delikatne w dotyku i ma charakterystyczne pęknięcia, bo nadal w jakimś sensie żyje i pracuje, dodając bryle uroku. Z upolowanej lipy powstał zestaw mebli, siedziska i stoliki. Więcej mebli i dodatków do wnętrz jej ręki możecie zobaczyć na stronie CONCEPTRELAX




















Dodatkiem do naturalnych mebli stały się poduchy we wszystkich odcieniach turkusu, błękitu i niebieskiego oraz nowa seria poduch z nadrukiem fotografii drzew. Niebieskie poduchy uszyte są z barwionego lnu. Niektóre z dużych kawałków, inne z pozszywanych mniejszych fragmentów. Większe i mniejsze, razem tworzą piękną kompozycję. Poduchy z drzewami "dojrzewały" bardzo długo. Zdjęć drzew mam mnóstwo, uwielbiam fotografować nagie gałęzie na tle nieba. Setki spacerów z Mimi pozwoliły stworzyć dużą kolekcję takich zdjęć. W końcu udało mi się wydrukować zdjęcia na bawełnie i uszyć pierwsze poduchy. Będzie ich cała seria. Na razie dwa motywy na dużej i mniejszej poduszce. Więcej zdjęć tego co robię na stronie
MANIPURA Zarówno meble jak i pokrowce na poduchy są dostępne, można je zamawiać kontaktując się ze mną lub Kasią, kontakt do nas na podanych stronach. Miłego zatopienia się w naturze!















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz