8/25/2015

W moim ogrodzie pełno kolorowych manipurek

W moim ogrodzie pełno kolorowych manipurek
Ostatnio pisałam o manipurowych sukieneczkach i koszulkach, które zaprojektowałam razem z Jagódką. Jej zdjęcia w fioletach z zielonymi aplikacjami przyciągnęły spojrzenia innych dziewczynek, pojawiły się miłe komentarze i pierwsze zamówienia. Podekscytowana wyszperałam z koszy odkładane "na potem" resztki barwionych tkanin. A mam ich sporo, bo szalejąc z nożyczkami przy wycinaniu kolejnych sukienek, zupełnie nie liczę się z tym, czy to moje cięcie nie marnuje zbyt dużo materiału. Najważniejszy jest efekt barwienia na sukience a wszystko co zostaje ląduje w wielkich wiklinowych koszach.



I teraz przyszedł ich czas. Posegregowałam kawałki materiałów według wielkości oraz kolorów i zaczęła się zabawa w dopasowywanie, wycinanie aplikacji i robienie kolejnych manipurowych sukieneczek. Powstało ich już ponad dwadzieścia i każda jest inna. I do tego ma nieokreślony bliżej rozmiar, bo z rozmiarami mam jeszcze problem ale za to przymierzyło je już kilka dziewczynek. Dla tych mniejszych, 4-6 lat są super sukienką, z której tak szybko nie wyrosną, a dla tych większych, 7-9 lat dłuższą koszulką.





Zuzia i Gabrysia przed sesją miały sobie same wybrać te, które im się najbardziej podobają. Według mnie wybrały idealnie...Zuzia blondyneczka z niebieskimi oczkami pięknie wygląda w soczystych kolorach, a do Gabrysi z jaśniejszą karnacją i oczkami w wielu odcieniach szarości i błękitu doskonale pasowały bardziej zgaszone kolory i klasyczne szarości.






Na sesji była z nami jeszcze Ola, już nie dziewczynka tylko dojrzewająca młoda kobietka. Rozpuściła swoje piękne długie włosy i założyła zieloną Malenę... Nie mogłam oderwać od niej oczu!





Wszystkie manipurowe rzeczy będzie można zobaczyć już w najbliższy weekend na kiermaszu Ręki Dzieła Fest we Wrocławiu. Do zobaczenia!






Copyright © 2016 Manipura Style , Blogger