wtorek, 30 grudnia 2014

Pierwsze tygodnie na wyspie

Pobyt na wyspie, w Las Palmas, zaczął się zupełnie inaczej, niż to sobie wyobrażałam!
Zamiast słońca ciemne chmury i deszcz, zamiast ciepła wiatr tak silny, że nie wystarczyły wszystkie moje rzeczy założone na raz, żeby się przed nim osłonić. Miało być gorąco więc spakowałam same manipurowe sukienki. Pierwszą z nich udało się założyć dopiero po tygodniu. Jeden bilet, w jedną stronę i jedna mała podręczna walizka na kilka miesięcy. Jak dobrze, że w końcu wyszło słońce :)